Sztabińska : Lubimy dobre wiadomości. Pod warunkiem że nie występują w nadmiarze
Telewizyjny program informacyjny. Pierwszy news o zabójstwie Madzi,
drugi o protestach z powodu wydłużenia wieku emerytalnego, trzeci o
katastrofie ekologicznej w Japonii, czwarty o tym, że Polska jest
rekordzistą w inwigilowaniu swoich obywateli, piąty i kolejne o czymś
równie sensacyjnym, negatywnym, co się wydarzyło. W radiu nie jest
inaczej. Prasa też dotrzymuje kroku. Wystarczy przejrzeć tytuły, by
zorientować się, że królują teksty opisujące złe zjawiska. Kiedy się
pojawi jakaś dobra informacja, jest niczym kwiat paproci, który można
zobaczyć tyko raz w roku w noc świętojańską. To nic dziwnego.