Kryszkiewicz: „Nasz” TK, „wasz” TSUE, czyli rzecz o powoływaniu sędziów
Tylko sędziowie powołani na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa, a więc tej wybranej przez polityków większości rządzącej, mają prawo orzekać. Taki wniosek płynie z szeregu
pytań, jakie skierował do Trybunału Konstytucyjnego zaliczany do grona
tzw. nowych sędziów Sądu Najwyższego Kamil Zaradkiewicz. Jakie to może
wywołać skutki? Wszystko zapewne zależy od tego, czy jest to
indywidualna szarża pana Zaradkiewicza.