Czy nie lepszy byłby umiar w „ulepszaniu” prawa podatkowego? [OPINIA]
Lepsze wrogiem dobrego? Minister
finansów nie pierwszy raz dał nam do zrozumienia, że gdy zmienia bądź
inicjuje preferencyjne rozwiązania, nie robi tego po to, by budżet
tracił. Przeciwnie, to sygnał, że nawet gdy preferencja się utrzyma,
straci na atrakcyjności.