Wróbel: Lepiej być przytomnym niż histerycznym
Lubię, naprawdę lubię wytykać publicystom i politykom przesadę w werbalnych atakach. Żyjemy w kraju, w którym
część obywateli żywi wobec Drugich uczucia mordercze. Moralne
wykluczanie, dla mnie mające raczej groteskowy wymiar („nie przejdziecie
tędy!”, „nie przyjmę medalu!”, „on się do niego uśmiechnął!”), część z nas może prowadzić do wniosku, że warto naprawdę wykluczać wrogów ze świata żywych. Tu i ówdzie ten i ów marzy pewnie o tym. Lepiej zatem nie polewać żaru benzyną. Tak myślę w dni parzyste.