Sikora: Dużo nie znaczy, że będzie lepiej
Każdy z nas, jak je, to przynajmniej
chce wiedzieć, co pływa w zupie. W moim przypadku – jak barszcz, to
tylko z uszkami z kapustą i grzybami, jak pomidorowa, to z ryżem, a
rosół z kluskami lanymi. I tak, jak każdy ma swoje przyzwyczajenia
kulinarne, tak wszyscy czujemy, że bezmyślne wrzucanie zbyt wielu
składników do potrawy może tylko popsuć jej smak. Tak samo jest z
prawem. A dokładnie z jego tworzeniem – tu zbyt wiele przeważnie nie
oznacza lepiej.