Bilans nie pomoże w ustaleniu terminu niewypłacalności
Naczelnik urzędu skarbowego wydał
decyzję obciążającą mnie
odpowiedzialnością za zaległości
podatkowe sp. z o.o., których termin
płatności upływał w okresie, kiedy
pełniłam funkcję prezesa jednoosobowego
zarządu tejże spółki. Według
fiskusa powinnam złożyć wniosek o
ogłoszenie upadłości już na
początku 2011 r., ponieważ wskazywał na to
bilans spółki, sporządzony na 31 grudnia
2010 r. Taki wniosek nie został zgłoszony, a
egzekucja z majątku podmiotu okazała się
bezskuteczna. W mojej ocenie bilans spółki nie
może być podstawą do ustalenia terminu, w
którym stała się ona niewypłacalna,
ponieważ obejmuje on zarówno zobowiązania
wymagalne, jak i te, które dopiero takimi się
staną, na przykład w tym przypadku 6-letnie
kredyty. Czy moje stanowisko jest słuszne?