Szymaniak: Wyboiste drogi do logiki
Po wyborach w sieci krążył
dowcip: policjant zatrzymuje kierowcę i zamiast
standardowej prośby o okazanie prawa jazdy i dowodu
rejestracyjnego prosi o akt chrztu. To ja opowiem inny:
policjant zatrzymuje kierowcę, który
przekroczył 100 km/h w miejscu, gdzie można
jechać 70 km/h. Już ma nałożyć
mandat, ale najpierw pyta, dokąd ów kierowca
zmierza. – A jakie to ma znaczenie – dziwi
się zatrzymany. – Bo gdy pan jedzie do żony,
to nie ma zmiłuj, wlepiamy mandat; ale gdy do kochanki
pan się tak spieszy, to jestem w stanie to
zrozumieć i mogę tę grzywnę panu
darować.