Nieuczciwy pracodawca traci dwa razy
Źródłem sprawy był przegrany przez Mirosława H.
proces o ustalenie istnienia stosunku pracy. Mężczyzna zatrudniał
Macieja B. na podstawie kilku następujących po sobie umów
cywilnoprawnych. W wyniku procesu ustalono, że wszystkie one w istocie
były umowami o pracę. Ponieważ przez kilka lat H. nie odprowadzał
obowiązkowych składek na ZUS, Zakład wydał decyzję nakazującą zapłatę
zaległości wraz z odsetkami. Pracodawca tak zrobił, ale zaraz potem
skierował powództwo przeciwko byłemu kontrahentowi – który, zgodnie z
wyrokiem sądu pracy, był jego pracownikiem – żądając zwrotu około
tysiąca złotych tytułem bezpodstawnego wzbogacenia.