Wojciechowski: Równanie do idealnej demokracji
Skąd my to znamy: „Nie ma wolności bez...”. W tym miejscu wielokropek jest celowy i jak najbardziej uzasadniony, ponieważ każda grupa społeczna inaczej wyobraża sobie wolność. Co więcej – uważa, że aby idea wolności mogła się realizować, trzeba ją podbudować innymi wartościami. Jakimi? O to toczy się permanentny spór, a beneficjenci demokracji prześcigają się w wymyślaniu cnót, którym wolność nie powinna się oprzeć. Zwolennicy decentralizacji państwa dopowiedzą, że „nie ma wolności bez samorządności”, grona biznesowe – że „...bez przedsiębiorczości”, piewcy transparentnej polityki – że „...bez odpowiedzialności”, a związkowcy upominający się o prawa pracownicze – że „...bez solidarności”.