Majster ma lepiej niż magister. Fach w ręku ważniejszy od znajomości języków
Fizyczny, ciężarowiec, nieuk. Tak o
nim mawiano. Od zapchanych kibli, od zapleśniałych
fug, od tej uszczelki, której samemu wymienić nie
można. Tyle że dzisiaj to właśnie on nie
może opędzić się od zleceń, podczas
gdy kolejni magistrowie zasilają grono bezrobotnych. Bo
znają kilka języków, ale nie mają fachu w
ręku. W przeciwieństwie do złotej
rączki.