Nadzieja, narzędzie uśmiercania [WYWIAD]
- Po dotarciu do obozu człowiek na każdym etapie musiał czuć, że nie jest tak źle – mógł widzieć zmaltretowanych więźniów oraz czuć zapach palonych ciał, ale rzucano mu okruszki nadziei, których wbrew logice instynktownie się chwytał - tłumaczy Piotr Cywiński, od 2006 r. dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.