O zamieszaniu w akademii noblowskiej: Ruchliwe dłonie pana Arnault, czyli literacki Nobel w ruinie
Przyzwyczajono nas – dziennikarzy, pisarzy, krytyków – do tego rytuału.
Co roku, w pierwszy (albo, w drodze wyjątku, drugi) czwartek
października w XVIII-wiecznym budynku Giełdy Sztokholmskiej, gdzie
mieści się siedziba Akademii Szwedzkiej, punktualnie o godzinie
pierwszej po południu otwierają się pozłacane drzwi, zza których
wychodzi stały sekretarz Akademii, by w rozbłyskach fleszy ogłosić,
najpierw po szwedzku, potem po angielsku, imię i nazwisko laureata
literackiej Nagrody Nobla tłumom zgromadzonym w hallu.