Stodolak: Potrzeba nam przywódców, którzy nie myślą o naszym szczęściu
Trudno wyobrazić sobie, by współcześni przywódcy dobrowolnie
zrezygnowali z uszczęśliwiania nas na siłę. Być może zatem – jeśli już
czują tę przemożną potrzebę – powinniśmy spróbować, jako rzekomo suweren,
związać ich z konsekwencjami ich pomysłów. Skoro np. chcą zakazywać
handlu w niedzielę z dbałości o jej wyjątkowy charakter, można by od
nich wymagać (najlepiej pod groźbą surowej kary finansowej), by w
niedzielę z kolei oni sami powstrzymywali się od jakiejkolwiek formy
politykowania i agitacji wyborczej. W mediach również.