Nowy limit zatrudnienia terminowego nauczycieli może być źródłem nadużyć ?
1 września 2019 r. wprowadzono limit czasowego
zatrudnienia pedagogów. Dokonano tego ustawą z 13 czerwca 2019 r. o
zmianie ustawy – Karta nauczyciela oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.
poz. 1287). W tym względzie ustawodawca wzorował się na kodeksie pracy.
Jednak rozwiązania przewidziane w pragmatyce nauczycielskiej znacznie
różnią się od art. 251
k.p. Jest to związane ze specyfiką zatrudnienia tej grupy zawodowej.
Przede wszystkim chodzi o podział pracy na lata szkolne, co w przypadku
zwykłych pracowników nie występuje. Ponadto zawieranie okresowych
kontraktów w szkole powinno być wyjątkiem, szczególnie w przypadku
nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. Karta nauczyciela (ustawa 26
stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela, t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2215,
dalej: KN) określa przesłanki czasowego zatrudnienia. Są nimi:
zaistnienie potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub zastępstwo
nieobecnego nauczyciela. Takich warunków kodeks pracy nie przewiduje.
Limit terminowego zatrudnienia w szkole wynosi 36 miesięcy. Jest on więc
dłuższy od tego kodeksowego, który liczy 33 miesiące. To nie wszystkie
odmienności. Nowelizacja nie wprowadziła limitu liczby czasowych angaży
na wzór rozwiązań kodeksowych (k.p. dopuszcza trzy takie umowy). Inne są
także zasady wliczania okresów pracy do tego limitu. Rozeznanie się w
szczegółach przyjętych w nowelizacji rozwiązań może powodować problemy w
praktyce. Stanęła przed nimi Elwira Dziubek, dyrektorka szkoły
podstawowej. Po feriach zimowych będzie zmuszona uzupełnić wakujące
stanowiska nauczycieli. W celu poznania zasad naliczania limitu
czasowego zatrudnienia w szkołach zaprosiła na spotkanie radcę prawnego
Agnieszkę Kłeczek. W spotkaniu wziął udział też wicedyrektor szkoły
Marek Marzec.