Jędrzejewska: Podatek od dochodu, czyli od… wydatku [KOMENTARZ]
Nowa danina, nazwana w projekcie Polskiego Ładu minimalnym podatkiem dochodowym, nie ma nic wspólnego z dochodem. To tak, jakby pobierać ją od kwoty, którą płacimy zaprzyjaźnionemu dentyście za wyrwanie zęba czy znajomemu wulkanizatorowi za wymianę opony.