Deficyt optymizmu [OPINIA]Część nominacji na stanowiska w administracji Donalda Trumpa wygląda ciekawie, inne sprawiają wrażenie prowokacji wymierzonej w zdrowy rozsądek i kongresmenów, którzy będą je zatwierdzać. Jedno jest pewne: to nie stosunek kandydatów do wojny rosyjsko-ukraińskiej był czynnikiem, który decydował o nominacjach. Łączy je koncentracja na Chinach jako wrogu nr 1 i Izraelu godnym bezwarunkowego wsparcia.Michał Potocki•17 listopada 2024
Od „Małego Marca” po sekretarza stanuNowa administracja Trumpa nabiera kształtu. Prezydent elekt stawia na polityków lojalnych, ale takich, którym Waszyngton nie jest obcy. Jastrzębich wobec Chin i chcących negocjacji z Rosją.Mateusz Obremski•12 listopada 2024