Drogie leki? Tańsze zamienniki tylko za zgodą lekarza
Sporo ostatnio chorowałam,
przyjmowałam wiele leków– pisze pani
Krystyna. – Jestem zdumiona ich mnogością, w
tym zamienników. Trochę zaczęłam się
już gubić, bo raz farmaceuta w aptece proponuje mi
lek tańszy, twierdząc, że ma ten sam
skład, co przepisany na recepcie. I że nie ma
różnicy. Innym razem to ja pytam, czy nie ma
czegoś tańszego, a aptekarz odpowiada, że
owszem jest, ale sprzedać mi go nie może. Gdy pytam
lekarza, jak to jest, wyjaśnia, że przepisuje ten
konkretny lek, ale w aptece mogę kupić inny. A
innym razem, żeby absolutnie nie brać zamiennika.
Czy sprzedażą medykamentów nie
żądzą żadne reguły –
zastanawia się kobieta