Dziubak, i wszystko jasne? [KOMENTARZ]
Przełomowy wyrok”, „sprawa roku”,
„frankowy armagedon”. To tylko niektóre określenia na rozstrzygnięcie
Sądu Okręgowego w Warszawie. W skrócie: sąd stwierdził, że w umowie
między bankiem a państwem Dziubakami były niedozwolone postanowienia i
po ich upadku nie można kontynuować umowy. Podlega ona unieważnieniu w całości. Co istotne, to wyrok pierwszej instancji, zatem sprawa potrwa jeszcze, skromnie licząc, 2–3 lata.