Kombatanci i represjonowani mają prawo do większej emerytury
Mój dziadek przeżył pod koniec
wojny piekło. Jako dziecko najpierw trafił do obozu
hitlerowskiego, a później wywieziono go na
przymusowe roboty do Niemiec. Udało mu się
przetrwać, później przez całe życie
ciężko pracował. Na emeryturę
przeszedł długo po osiągnięciu ustawowego
wieku, a mimo to nie jest ona zbyt duża. Twierdzi,
że nie doliczono do jego stażu ubezpieczeniowego
podwójnie liczonego okresu pobytu w obozie, jak i
przymusowej pracy, bo podobno takie prawo mają
wyłącznie ci, którzy nie mogą
udowodnić minimalnego stażu uprawniającego do
najniższej emerytury. Czy rzeczywiście tak jest
– pyta pan Antoni.