Jowita Budnik: Kłamać tak, żeby nie było widać, że się kłamie jest cenną umiejętnością
– W pracy kieruję się intuicją. Choć zawsze przed zdjęciami staram się dobrze przygotować do roli intelektualnie i emocjonalnie, by wiedzieć wszystko o postaci, którą mam grać. Tego mnie właśnie nauczyła Joanna z Krzysztofem. Na planie jednak uruchamiam się w sposób, którego nawet ja nie jestem do końca świadoma. Po prostu puszczam strumień emocji i próbuję sprawić, żeby on bez fałszu przechodził przez postać. Nie mam żadnego innego, mądrego czy fachowego sposobu – o roli przypadków, wyborze drogi aktorskiej, pracy z Krzysztofem Krauze i Joanną Kos-Krauze oraz planach na przyszłość z Jowitą Budnik rozmawia Ryszard Jaźwiński.