Po pokazie prototypu polskiego auta elektrycznego więcej pytań niż odpowiedzi
Jest karoseria, nie ma platformy, na której będzie budowany pojazd, nie wiadomo, co z napędem, gdzie powstanie fabryka i kto ją sfinansuje. Na sfinalizowanie przedsięwzięcia nazywanego szumnie polskim autem elektrycznym potrzeba kilku miliardów złotych. Do takiej inwestycji nie palą się udziałowcy firmy EMP, powołanej na potrzeby projektu.