Kaleta wyłożył karty na stół. Same blotki [OPINIA]
Dziennikarze lubują się czasem w domysłach na temat prawdziwych inspiratorów relacjonowanych zdarzeń; doszukując się wszędzie drugiego dna, wymyślają piętrowe konstrukcje zmyślnych intryg polityków. Oczywiście świat polityki jest przede wszystkim światem pozorów i należy się doszukiwać istoty wydarzeń, jednak często przypisywanie politykom wybitnych zdolności strategicznych jest nadmierną nobilitacją tych ostatnich, albowiem wiele rzeczy jest po prostu wynikiem błędów, przypadków czy zbyt dużej liczby zmiennych, na które najbardziej przebiegły strateg nie ma wpływu.