Mydło i ręczniki w każdym pensjonacie
Wynajęliśmy z mężem
dwuosobowy pokój w pensjonacie. Pomieszczenie było
maleńkie, brakowało lampki przy
łóżku, więc każdego wieczoru trzeba
było wstawać i gasić światło. Nie
było też zasłon, a jedynie firanka.
Łazienka również pozostawiała wiele do
życzenia. Mnie najbardziej brakowało wieszaków
na ręczniki, a mężowi kontaktu, by
mógł się ogolić elektryczną
maszynką – pisze pani Paulina. – Czy
ktoś ma wpływ na wyposażenie pensjonatów
i czy ktoś je kontroluje – irytuje się
kobieta.