Nikt tu nie przychodzi, żeby „bić pedała”
- Od wyborów minęło już
grubo ponad pół roku i jako właściciel
klubu, w którym bawią się także
homoseksualiści, nie odczułem zmiany
władzy- mówi Tomasz
Sułkowski, właściciel Toro, popularnego klubu
gejowskiego w Warszawie i największego w Polsce