Zaremba o ustawie o IPN: Między beztroską a niewiedzą
Nie jestem zwolennikiem tezy o jakiejś skazie polskiej ustawy o IPN na tle prawodawstwa innych krajów. To Izrael i inne państwa karzące za „kłamstwo oświęcimskie” otworzyły tę puszkę Pandory. Jeśli w Austrii za historyczne opinie jest skazany negacjonista David Irving, trzeba się liczyć z tym, że ktoś inny spróbuje skazać Jana Tomasza Grossa, choćby za nieudowadnialną, a obraźliwą tezę, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców. Odruch, aby bronić się w tak oczywistym historycznym sporze, rozumiem.