Sierant: Przypadki kawalera de Mérégo
Siedemnastowieczny pisarz Antoine Gombaud przeszedł do historii dzięki hazardowi. I to nie
dlatego, że wygrał albo przegrał jakąś
wielką fortunę – taką, o której
w ówczesnym Paryżu byłoby głośno,
a echa pozostałby do dziś w literaturze czy
anegdotach. Przeciwnie, skubał leszczy na małe
stawki, aby ich nie spłoszyć. Skończył dobrą jezuicką
szkołę na prowincji, gdzie studiował grecką
literaturę, i przyjechał do stolicy. Nie
był szlachcicem, ale nie przeszkadzało mu, gdy
zwracano się do niego „chevalier de
Méré”. Z czegoś musiał się
utrzymać i zaczął na salonach grać
w kości. Stosował prostą metodę
– zakładał się, że w czterech
rzutach wypadnie jedna szóstka.