Jak protest na naszych oczach zmienia się w towar. Banksy i inni rysownicy z naszej ulicyMalowanie na murach może i dalej jest wybrykiem, coraz częściej jednak wzbudza bardziej ciekawość niż wrogość. No i trafia do galerii oraz na aukcje. Graffiti i street art, które debiutowały jako sztuka niezależna i kontestująca, dziś bywają warte miliony, o ile autorem jest artysta rangi Basquiata czy Banksy'ego.Konrad Wojciechowski•29 kwietnia 2026