Bracia Taviani o filmie "Cezar musi umrzeć": Wnosimy na srebrny ekran wielkie i niskie relacje między ludźmi
Film był kręcony w miejscu, gdzie łatwo o przyjaźnie i współczucie.
Jeden z strażników ostrzegł nas: „Nie zaprzyjaźniajcie się z nimi. Ja
mam z nimi świetne relacje, czasami czuję też litość i współczucie, a
nawet coś na kształt przyjaźni... Ale wtedy muszę narzucić sobie dystans
i pomyśleć o tych, którzy cierpieli przez nich i którzy nadal cierpią
bardziej niż oni, o ofiarach zbrodni i ich rodzinach...”. To prawda, ale
jednak, kiedy film został ukończony i opuściliśmy więzienie i naszych
aktorów, to było bardzo wzruszające pożegnanie - mówią Paolo i Vittorio Taviani reżyserzy filmu "Cezar musi umrzeć".