Andrysiak: Z husarią na gaz (łupkowy)
Jeśli w czymś jesteśmy
mistrzami, to w świętowaniu przyszłych
sukcesów. To umiejętność nietypowa,
rzadka, ale akurat nam do życia niezbędna. Na
sportowe turnieje jedziemy tylko po medal, chodź zwykle
nie wychodzimy z grupy, przed trudnymi negocjacjami
rozstawiamy wszystkich po kątach, by potem
wziąć bez sprzeciwu, co dają. Cieszymy
się z superszybkiego pociągu, choć nie
będzie miał po czym jeździć, a jeśli
dowiadujemy się, że w naszej ziemi może
być gaz, to... szalejemy na całego.