Winnicka: O chłopczyku, którego nikt nie szukał [WYWIAD RIGAMONTI]
Rodzice nie potrafili opisać życia swojego synka, jaki był, co lubił, jak niewiele się w tym życiu wydarzyło, ale ostatnie trzy dni tego życia opisali ze szczegółami, bardzo dokładnie. Środa, czwartek, piątek, sobota rano. W sobotę rano umarł.