Lasy państwowe otwarte dla wszystkich, ale...
Wędrowałem ostatnio po
naszych górach, prawie dwa tygodnie spędziłem w
lesie. Spotykałem wielu ludzi zbierających grzyby i
jagody na skalę niemal przemysłową – pisze
pan Witold. – Zostawiali swoje samochody byle jak i byle
gdzie, niektórzy parkowali w miejscach, w których
być ich zdecydowanie nie powinno. Zauważyłem,
że ludzie wchodzą nawet do szkółek
leśnych, przewracają niejadalne grzyby. Nie
wspomnę już o śmieciach, które
zostawiają. Jakie są zasady wstępu do naszych
lasów i co w nich wolno? Czy są ograniczenia dla
zbieraczy – zastanawia się czytelnik