Przedsiębiorca nie musi przewidywać, że będzie dłużnikiem
Nie wypłaciłam jednemu z
podwładnych kilkunastu tysięcy złotych z
tytułu wynagrodzenia. Sąd pracy zasądził
tę kwotę, a pracownik wszczął
egzekucję. Okazała się ona bezskuteczna,
ponieważ dwa lata wcześniej, już po powstaniu
wierzytelności z tytułu niewypłaconego
uposażenia za pracę, darowałam
nieruchomość mojej pełnoletniej córce,
czyniąc zadość rodzinnej tradycji. W dniu owej
darowizny byłam jednak właścicielką trzech
samochodów, z których nie prowadzono egzekucji. Poza
tym nie miałam wtedy innych długów. Były
pracownik wystąpił ze skargą
pauliańską przeciwko mojej córce. Czy jego
powództwo może być uznane za zasadne –
pyta pani Roksana.