Przepis na fake newsa. Podstawowe zasady dezinformacyjnego pichceniaDwie łyżki prawdziwych informacji, pół szklanki wiarygodności, szczypta kłamstwa. Całość mieszać w mediach społecznościowych, aż powstanie chaos. Gotowe. Atak Bartłomieja Misiewicza na rodzinę gen. Waldemara Skrzypczaka. Histeria dotycząca gwałtu uchodźców na rosyjskiej imigrantce w Niemczech. Wywiady z dowódcami Wojska Polskiego. Pierwsze szkolenie podstawowe Obrony Terytorialnej dopiero w maju. Marsze faszystów na Łotwie. Ten luźny zbiór informacji w pewnej części związanej z wojskiem łączy to, że nie są prawdziwe. Niektórzy nazywają to dezinformacją, inni wolą określenie fake news, czyli po prostu fałszywe wiadomości. Fejki.Maciej Miłosz•03 maja 2017
Bartłomiej Misiewicz stworzył portal do "walki z dezinformacją". I złamał prawo autorskie?Nowy portal Bartłomieja Misiewicza dezinformacja.net skopiował kolaż Wirtualnych Mediów. Zrobił to bez uzyskania zgody, za co grozić może mu nawet więzienie. Sławomir Wikariak•10 lutego 2017
Bartłomiej Misiewicz założył stronę internetową dezinformacja.netDemaskowanie kampanii dezinformacyjnych, pokazywanie techniki dezinformacji i wskazywanie inspiratorów - to cele, które deklaruje urlopowany szef gabinetu politycznego i rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz na swoim nowym, uruchomionym w piątek portalu dezinformacja.net. 10 lutego 2017