Jedlak: Sprawującym władzę nie można odmówić jednego: konsekwencji. Czy jest w tym coś więcej?
Najpierw Trybunał Konstytucyjny, później Krajowa Rada Sądownictwa, teraz
Sąd Najwyższy. Sprawującym władzę nie można odmówić jednego:
konsekwencji. Czy jest w tym coś więcej? Jak choćby prawdziwa wizja
wymiaru sprawiedliwości, a zatem jakiś pełny, idealny jego obraz, który
ma być urzeczywistniany? I o którym moglibyśmy (moglibyśmy?) rzeczowo, a
nie tylko emocjonalnie rozmawiać w nadziei, że jedni drugich chcą
wysłuchać?