Prowincja? Coś takiego nie istnieje, pozostały tylko stereotypy
Tu zapyziała, konserwatywna prowincja,
tam nowoczesne, liberalne wielkie miasta. Pierwsi –
zakompleksieni, nieufni i niesamodzielni, drudzy –
pewni siebie, prężni i otwarci. Ten podział
nie ma już większego sensu. Internet i
indywidualizm przeorały cały nasz kraj.