Biblioteka nie może pytać czytelnika o konkretne miejsce zatrudnienia
Podczas zapisywania się do biblioteki
gminnej, wśród danych, które musiałem
podać, była informacja o tym, gdzie pracuję.
Na moją odpowiedź, że w biurze, padło
kolejne pytanie – w jakiej firmie? Dla
świętego spokoju podałem nazwę, choć
mam wątpliwości, czy były podstawy, by
zbierać aż tak szczegółowe dane o moim
miejscu zatrudnienia. Czy pracownica wypożyczalni
książek postąpiła przepisowo – pyta
pan Artur.