Tyrowicz: Niebieska pigułka, czyli sprawdzian dobrego samopoczucia
Wśród rozlicznych mądrości ludowych w moim osobistym rankingu wysoko
plasuje się stwierdzenie, że od każdego można się czegoś nauczyć.
Chociażby tego, czego i jak nie robić. Za każdym razem, gdy słyszę
zarzuty wobec mniej lub bardziej mitycznych ekonomistów, że coś
przewidzieli źle, czegoś nie przewidzieli w ogóle albo powinni byli
ostrzegać przed czymś, przed czym nie ostrzegali – z pokorą powtarzam,
że nikt nie każe „nas” słuchać, zawsze przecież można się od nas
nauczyć, jak NIE robić.