Kapiszewski: Pozwólmy Brytyjczykom spokojnie odżeglować
Nawet najbardziej twardzi zawodnicy
czasem muszą przyznać, że rzeczywistość ich pokonała. Taki dzień
nadszedł wczoraj dla premier Theresy May. Szefowa brytyjskiego rządu
zapowiedziała, że jeśli do 12 marca Izba Gmin nie przyjmie
wynegocjowanego przez jej gabinet porozumienia wyjściowego, dzień
później będzie mogła zadecydować, czy chce opuścić UE bez umowy. Jeśli
posłowie zadecydują, że brexit musi się odbyć w uporządkowany sposób – i
jakiś deal jest potrzebny – wówczas 14 marca będą mieli możliwość
zagłosowania za przesunięciem daty wyjścia poza 29 marca.