Kasprzycka: Dzieci pod kreską
Każdy zarządzający służbą zdrowia wie, że czasami życie ma konkretną cenę. Trzeba podejmować decyzje dotyczące np. tego, czy – mając przecież ograniczony zasób pieniędzy – pięciu osobom przeszczepić nerkę, czy jednej serce. Bierze się pod uwagę cenę zabiegu, jego ryzyko, ale też „zysk”, który ta „inwestycja” ma przynieść: ile lat przeżyje człowiek z nowym organem, jaką ma szansę na samodzielność, na powrót do pracy, a może nawet na płacenie podatków.