Potocki: Wiele trzeba zmienić, by nie zmieniło się nic
Tytułowa fraza, przypisywana księciu Giuseppemu di Lampedusie, do
sytuacji w postrewolucyjnym Egipcie pasuje jak ulał. Gdy na początku
2011 r. mieszkańcy kraju nad Nilem wyszli na ulice w proteście przeciwko
skorumpowanemu prezydentowi Husniemu Mubarakowi, który rządził,
opierając się na wojsku, marzył im się sprawiedliwy kraj i demokratyczne
rządy.