Miłosz: Marynarka tonie. Koła ratunkowego nikt nie rzuca [OPINIA]
Polska Marynarka Wojenna idzie na
dno w szybkim tempie. Niedługo nie pozostanie po niej nic. No, może
atrakcja dla płetwonurków, którzy będą mogli zwiedzać wraki. Nie zmieni
tego przeniesienie dowództwa do Gdyni, co w ubiegłym roku zapowiedział
premier Mateusz Morawiecki. Nie zmieni tego też zwalnianie dowódców,
którzy publicznie mówią o zapaści, co również w ubiegłym roku czynił
minister obrony Mariusz Błaszczak. Jak pisał Stefan Kisielewski, od
samego mieszania herbata nie stanie się słodsza.