Jak korporacje szantażują państwa wykorzystując trybunały arbitrażowe
Za sprawą umów TTIP i CETA dużo mówi się ostatnio o tzw. trybunałach
arbitrażowych. W tych specjalnych parasądach międzynarodowa korporacja
może pozwać państwo, w którym zainwestowała, jeśli uzna, że wprowadzone
przez to państwo regulacje zmniejszyły jej oczekiwane zyski. Mechanizm
ten znacząco uprzywilejowuje firmy międzynarodowe względem państw i firm
rodzimych. Daje korporacjom wyjątkowe narzędzie, by wymuszać
„odszkodowania” za suwerenne decyzje rządów podejmowane w interesie
publicznym, choćby dla ochrony zdrowia obywateli. Co więcej zdarza się,
że z lęku przed wielomilionowymi pozwami rządy powstrzymują się przed
wprowadzeniem regulacji chroniących środowisko, prawa pracownicze czy
konsumenckie.