Absurdalne problemy samorządów: Ile prawa, a ile zdrowego rozsądku
PROBLEM: Jak głośno ma szumieć
fontanna, o której godzinie może piać kogut i
czy rozwieszania prania na zewnątrz należy
zakazać? Także na takie pytania muszą czasem
odpowiedzieć lokalne władze. Czy ewentualne
kontrowersje wynikają z nadmiaru miejscowych regulacji,
czy raczej z niezrozumienia prawa przez mieszkańców
i nadużywania go do własnych, partykularnych
celów? A może to straż miejska lub policja
przesadzają, karząc w zbyt wielu sytuacjach? Gdzie
są granice między prawem a absurdem? Eksperci
twierdzą, że nie ma żadnego aktu
dotyczącego racjonalnego tworzenia prawa. Zatem
złotym środkiem może być tylko zdrowy
rozsądek. Nie zawsze jednak go starcza, więc
śmiesznych sytuacji nie brakuje.