Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Kto się zrzuci na budżet Ukrainy

Prezydent Wołodymyr Zełenski na spotkaniu z żołnierzami walczącymi na froncie pod Kupiańskiem w obwodzie charkowskim
Prezydent Wołodymyr Zełenski na spotkaniu z żołnierzami walczącymi na froncie pod Kupiańskiem w obwodzie charkowskimfot. Ukrainian Presidency/Anadolu via Getty Images
11 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ukraińcy szykują się na coraz większe trudności z zewnętrznym stabilizowaniem własnego budżetu. Jaskółkami zwiastującymi problemy są równoległe perturbacje w UE i USA

Ukraiński budżet na 2024 r. został ułożony przy założeniu, że Kijów otrzyma równowartość 41 mld dol. zewnętrznego finansowania. Spory między demokratami a republikanami w Stanach Zjednoczonych oraz węgierskie pogróżki zablokowania wsparcia unijnego postawiły pod znakiem zapytania nawet 29 mld dol. wsparcia – szacuje „Ekonomiczna prawda”. I choć najczarniejszy dla Kijowa scenariusz jest nad Dnieprem oceniany jako mało prawdopodobny, rząd rozgląda się za alternatywami.

Jak podliczyła „Ekonomiczna prawda” na podstawie danych resortu finansów, w 2024 r. Ukraina liczy na 19 mld dol. z Unii Europejskiej, 10 mld dol. z USA, 5,4 mld z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, 2 mld z Japonii, 1 mld z Wielkiej Brytanii i 3,6 mld z innych źródeł. 29 mld dol., które są zagrożone, to równowartość 13 proc. prognozowanego PKB, jedna trzecia wydatków i nawet dwie trzecie planowanych dochodów przyszłorocznego budżetu. Te kwoty uwzględniają pomoc makroekonomiczną, ale już nie całość wsparcia materiałowego czy wojskowego. Biały Dom proponował w sumie 61 mld dol. pomocy dla Ukrainy, co Kongres na razie zablokował, a Bruksela przygotowała czteroletni program opiewający na 50 mld euro, w tym 39 mld bezpośredniego wsparcia budżetu Ukrainy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.