W Rosji wrze po charkowskiej kompromitacji
Głosy krytyczne dotyczące polityki Kremla wobec wojny z Ukrainą wlewają się do głównego nurtu. Rozgoryczenie otwarcie wyrażają grupy od nacjonalistów po koncesjonowaną opozycję
Wyraźna klęska Rosji w obwodzie charkowskim wywołała poruszenie w rosyjskich elitach. Wojowniczo nastawiona część komentatorów domaga się zmasowanych uderzeń w ukraińską infrastrukturę cywilną. Coraz głośniejsze są też opinie o błędach kierownictwa państwa. Wczoraj kolejna grupa opozycyjnych radnych zaapelowała do Władimira Putina o podanie się do dymisji. „Działania prezydenta przynoszą szkodę przyszłości Rosji i jej obywateli” – czytamy w apelu opublikowanym przez petersburską radną dzielnicową Ksieniję Torstriom.
Moskwa odreagowała utratę kontroli nad większością okupowanej części obwodu charkowskiego (pod okupacją pozostało niewielkie terytorium na lewym brzegu rzeki Oskoł). W niedzielny wieczór agresor ostrzelał obiekty infrastruktury elektroenergetycznej, doprowadzając do black outu i przerw w dostawach wody w niektórych rejonach obwodów charkowskiego, dniepropetrowskiego, donieckiego, połtawskiego i sumskiego. W ciągu kilku godzin niemal wszędzie udało się przywrócić dostawy prądu. Najgorsza sytuacja panowała w Charkowie, gdzie trzeba było ewakuować zatrzymane pociągi metra. Tam do rana przywrócono dostawy energii i wody w 80 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.