Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Zboże utknęło w silosach na zbyt długo

10 sierpnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Produktów z pogrążonej w wojnie Ukrainy libańskie przedsiębiorstwa kupować nie chcą, bo obawiają się, że straciły one na wartości przez miesiące spędzone w magazynach

Libańczycy do ukraińskich towarów podchodzą z dystansem. Lokalny dziennikarz Mohamad Chreyteh twierdzi, że ładunek statku „Razoni”, który miał być symbolem wsparcia Kijowa dla głodujących narodów, na rynek libański nigdy miał nie trafić. Masowiec jako pierwszy opuścił port w Odessie na mocy porozumienia wynegocjowanego z Rosją przez ONZ i Turcję, ale – jak pisaliśmy we wczorajszym wydaniu – nabywca odmówił przyjęcia ładunku ze względu na pięciomiesięczne opóźnienie dostawy. Strony libańska i ukraińska twierdzą, że nie wiedzą, kto towar z Kijowa zamówił. Eksporter szuka teraz nowego kupca. Zarówno w Libanie, jak i poza jego granicami.

– Rozmawiałem z rolnikami i największymi związkami rolników w kraju. Potwierdzili, że żaden z lokalnych przedsiębiorców nie zamawiał kukurydzy z Ukrainy, a oni sami o dostawach dowiedzieli się z telewizji – tłumaczył na antenie telewizji DW Chreyteh. Jak twierdzi, firmy agrospożywcze w Libanie dóbr od Ukraińców nie chcą kupować, bo nie wierzą w ich jakość. – Każdy wie, że w silosach leżały za długo – komentował.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.