Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Ostatnie nadzieje Putina

5 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Sankcje to nie tylko bezpośredni cios w rosyjski reżim. To również ważny pośredni sygnał dla Chin

Wbrew rosyjskiej propagandzie zachodnie sankcje z wolna dają efekty. Kreml robi dobrą minę do złej gry, ale tak naprawdę może liczyć już tylko na cud, czyli na gwałtowne załamanie wsparcia dla Ukrainy i nagłą implozję tego państwa. Ewentualnie na zmianę dotychczasowej ostrożnej polityki przez Chiny.

Rosjanie podtrzymują presję wojskową i terrorystyczną, prowokując działania dywersyjne np. na Bliskim Wschodzie, a przede wszystkim starają się podkopać determinację sojuszników Ukrainy: namówić ich do zaprzestania dostaw broni i zaniechania sankcji, które jakoby „i tak nie działają”. W ramach tej akcji tysiące agentów wpływu na Zachodzie, a w ślad za nimi jeszcze więcej „ludzi dobrej woli”, radośnie powiela tezy podrzucane przez rosyjskich polityków, „ekspertów” i media – np. o wzroście PKB mimo sankcji. Pamiętajmy, że wskaźnik ten pompuje także każde oskrobanie z rdzy starego czołgu z zimnowojennych magazynów i dowiezienie go na front. A tym bardziej produkcja rakiet uderzających w budynki mieszkalne w Ukrainie. Ale to nie zapewni międzynarodowej konkurencyjności ani szans rozwojowych gospodarki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.