Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Polski biznes unika ryzyka. Jeśli Ukraina, to dopiero po wojnie

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

O tym, że autostrada od przejścia granicznego Korczowa-Krakowiec przez Lwów do Równego może zostać zbudowana przez polskie firmy, premier Donald Tusk mówił w Kijowie 24 stycznia. Analizą takiego projektu miał się zająć rząd. – Ministerstwo Infrastruktury ma przygotować wstępną opinię polskiej strony, jeśli chodzi o udział polskich firm lub polskiego konsorcjum, gdyby takie miało powstać, w budowie autostrady do miasta Równe – przekazał Donald Tusk. Dodał, że to sami Ukraińcy zaproponowali udział Polaków. Zdaniem premiera część pieniędzy na budowę jest już zapewniona przez międzynarodowe instytucje finansowe. – Padła także propozycja, aby polska strona przemyślała, czy ci, którzy mają być w to zaangażowani, nie byliby zainteresowani także koncesją na 30 lat. Ta autostrada ma być płatna – precyzował Donald Tusk.

Po ponad pół roku od tamtych zapowiedzi okazuje się, że polskie przedsiębiorstwa nie są zainteresowane udziałem w tej inwestycji. Do pierwszego etapu budowy nie zgłosiła się żadna. Polacy nie stają do przetargów, tłumacząc to brakiem bezpieczeństwa i „specyficznymi uwarunkowaniami biznesowymi”. Przede wszystkim układami i korupcją. Nie zachęca również sytuacja na granicy (spory o handel i transport generujące kolejki i niestabilność), która potencjalnie może mieć wpływ na wywiązywanie się z terminów.

Zapytaliśmy przedstawicieli branży budowalnej o to, dlaczego nie wchodzą w inwestycje takie jak – dysponująca poparciem politycznym na wysokim szczeblu – autostrada do Równego przez Lwów. Przed kilkoma dniami miała się zakończyć procedura zgłaszania firm do pierwszego etapu budowy. Pojawiły się przypuszczenia, że ofertę złoży polska firma Unibep, która w niewielkim stopniu jest obecna na tamtejszym rynku – realizuje przebudowę przejścia granicznego w Szeginie. Prezes Unibepu, Dariusz Blocher, mówi w rozmowie z DGP: – Nie złożyliśmy oferty na realizację autostrady, ale też tego nie planowaliśmy. Nie jesteśmy gotowi na budowę dróg na Ukrainie. Może zdecydujemy się na to za parę lat, jak sytuacja się uspokoi – zaznacza. Przyznaje jednak, że firma będzie realizować drugą inwestycję graniczną na Ukrainie. Złożyła jedyną ofertę na rozbudowę przejścia w Krakowcu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.