Mużyk czy tchórz. Turcja czeka na Putina
Wołodymyr Zełenski pojedzie do Turcji, nawet jeśli nie zjawi się tam Władimir Putin – oświadczył wczoraj szef jego biura Andrij Jermak. Rozmowom patronuje Recep Tayyip Erdoğan. Ukraińcy stawiają tylko jeden warunek: pełne zawieszenie broni na czas negocjacji. O tym również wczoraj wspominał Jermak. – Trzydzieści dni spokoju. Nie wojskowa przewaga, a możliwość zapoczątkowania procesu (...) USA mają potencjał, aby tego dokonać – oświadczył. Ostatnie sformułowanie było zachętą do tego, aby w Stambule pojawił się dziś również Donald Trump, który odbywa swoje tournée po Bliskim Wschodzie. On sam nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Na razie zaangażowany jest w dopinanie wartych miliardy dolarów umów. W tym takich, które dotyczą jego własnych interesów. Jedno z porozumień, dotyczące kryptowalut, negocjowali syn wysłannika ds. Bliskiego Wschodu Steve’a Witkoffa – Zach i syn Trumpa – Eric. © ℗ A2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.