Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Wojna na Ukrainie

Tusk potraktowany jak Rumun. Miał poczuć rosnącą rolę Zełenskiego

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenskifot. Sergey Dolzhenko/EPA/PAP
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Wołodymyr Zełenski ma być w Stambule w czwartek, nawet jeśli Rosja nie wprowadzi bezwarunkowego zawieszenia broni. Obecności Władimira Putina nad Bosforem zażądał niedawno Donald Trump, sugerując, że bezpośrednie spotkanie obydwu przywódców może stać się realnym początkiem procesu pokojowego. Również Chińczycy wezwali wczoraj do wstrzymania walk i rozmów. Taki wariant popiera też Turcja. Wcześniej podobne stanowisko zajęła Europa. Ukraińcy są za. Putin pozostał zaś w trudnym położeniu.

Kijów to dostrzega. Do wczoraj Ukraińcy chcieli, aby rozmowom towarzyszyło zawieszenie walk wzdłuż linii rozgraniczenia i zaprzestanie ataków z powietrza. Jak donosi jednak serwis Axios, zrezygnowali nawet z tego wymogu. Bo doskonale zdają sobie sprawę, że ten etap jest przede wszystkim „grą oskarżeń” i próbą ustalenia, kto jest przeciw pokojowi. Skoro gra oskarżeń, to należy zrobić wszystko, aby Ukrainie nie można było przypisać działania w złej wierze i przeciwko negocjacjom. Trzeba przyznać, że Zełenskiemu idzie to zupełnie nieźle.

Najpierw udało mu się przetrzymać presję Donalda Trumpa zarówno w kwestii umowy o minerałach, jak i szantażu związanego z dostawami sprzętu wojskowego i zablokowaniem wsparcia finansowego przez USA. Zbudował również dość spójny układ z państwami europejskimi – Wielką Brytanią, Francją, Niemcami i Polską – gotowymi dalej wspierać Kijów w jego oporze przeciwko Rosji. Co jednak kluczowe, ukraińskie siły zbrojne utrzymują front, a tempo przemieszczania się rosyjskich wojsk lądowych – szczególnie na Donbasie – jest najwolniejsze od zimy 2024. Pod Pokrowsk została skierowana 59. Brygada Szturmowa, która blokuje ataki za pomocą dronów. Rosjanie w związku z ogromnymi stratami przestali już nawet kierować pod to miasto ciężki sprzęt. Wojsko przemieszcza się dwójkami na motorach i ginie w ilościach hurtowych. Drony pod Pokrowskiem, ale też pod Czasiw Jarem, pełnią rolę amunicji. FPV przejęły wiodącą rolę od artylerii i skutecznie maksymalizują koszty rosyjskiego natarcia. Po stronie kosztów ukraińskich jest utrata Kurszczyzny i powolne natarcie rosyjskie już na terenie obwodu sumskiego, również okupione ogromnymi stratami ludzkimi wśród rosyjskich żołnierzy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.